Kliknij tutaj --> 🎏 babciu dziadku to znów ja podkład
Droga babciu drogi dziadku.mp3 na koncie użytkownika ewa.martin • folder piosenki dla babci i dziadka • Data dodania: 28 gru 2014 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Lubi ciastka, pączki tak jak ja! Babciu to ty ? – tak to ja ! (3x) Kiedy babcia była mała, to na boso wciąż biegała, Na trzepaku się bujała, I do szafy się chowała. 2. Dziadek pasję ma! Ciężarówką gna! Reperuje samochody I warsztat super ma. Dziadek pasję ma. Kocha samochody tak jak ja! Dziadku to ty ? – tak to ja! (3x)
Wyniki wyszukiwania: babciu dziadku to znów ja niespodzianke dla was mam (587622) Wszystkie (587775) Wykonawcy (153) Teksty piosenek (587622) Wykonawcy (153)
Plik Babciu droga babciu podkład.mp3 na koncie użytkownika OchEla • folder tańce i piosenki dla babci i dziadka • Data dodania: 13 sty 2020 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.
Babciu, droga babciu, to wszystko dla ciebie babciu, droga babciu bardzo kocham ciebie. Namaluję dziadziusiowi rybek pełną rzekę, Koszyk grzybów, działkę z domkiem, pieska na pociechę. Dziadku, drogi dziadku, to wszystko dla ciebie dziadku, drogi dziadku bardzo kocham ciebie. M. Terlikowska. Posłuchaj piosenki Wyczaruję dla Babuni:
Site Pour Rencontrer Des Femmes Riches. Kategorie muzyczne Katalog Promocje Nowości Wyszukiwanie Płatności U nas możesz w szybki i bezpieczny sposób zapłacić przez Internet korzystając z płatności online. Bądź przebojowy Chcesz być na bieżąco informowany o nowościach naszego serwisu? Dzięki nam śpiewaj najpopularniejsze przeboje! Zapisz się! Wasze przeboje Napisz, których utworów brakuje na naszej stronie.
Tekst piosenki: Orkiestry dęte Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa pa ra pa pa pa pa Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa, la la la la la la la la la Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne pa pa pa. Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, bo to było tak: Babcia stała na balkonie, dołem dziadek defilował, ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała: skrapiać trzeba było skronie. Dziadek z miejsca zmylił nogę, pojął: czas rozpocząć dzieło! Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem, no i tak to się zaczęło Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa pa ra pa pa pa pa Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa, la la la la la la la la la Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne pa pa pa. Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, bo znów było tak: Mama stała na balkonie, dołem tatuś defilował, ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała: skrapiać trzeba było skronie. Papcio z miejsca zmylił nogę, poczuł, jak go coś natchnęło. Stanął pod balkonem, huknął jej puzonem i tak podjął dziadka dzieło. Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa pa ra pa pa pa pa Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa, la la la la la la la la la Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne pa pa pa. Jest w orkiestrach dętych jakaś siła, lecz ich dzisiaj brak! Próżno bowiem na balkonie, czekam by ktoś defilował, żebym go ujrzała, nieomal zemdlała, by mi nacierano skronie... Żeby z miejsca zmylił nogę, tak jak tamtym się zdarzyło, stanął pod balkonem, huknął mi puzonem, by mi także się spełniło. Stanął pod balkonem, huknął mi puzonem, by mi także się spełniło. Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa pa ra pa pa pa pa Pa pa pa pa ra pa pa pa pa ra Pa pa pa, la la la la la la la la la la By by by by by by by by rare rareBy by by by by by by by rareBy by by by by by by by rare rarePa pa pa, la la la la la la la la laApparently nothing, and so it began,like nothing ordinary bye is a force brass bands,because it was so:Grandma stood on the balcony, defilował bottom grandfather,barely saw him, almost fainted: sprinkle had of space misled leg realized: the time to start work!He stood under the balcony, boomed the trombone, well and so it beganBy by by by by by by by rare rareBy by by by by by by by rareBy by by by by by by by rare rarePa pa pa, la la la la la la la la laApparently nothing, and so it began,like nothing ordinary bye is a force brass bands,because again, it was:Mama stood on the balcony, bottom daddy defilował,barely saw him, almost fainted: sprinkle had of space misled leg felt inspired by stood under the balcony, boomed the trombone and so has the work of his by by by by by by by rare rareBy by by by by by by by rareBy by by by by by by by rare rarePa pa pa, la la la la la la la la laApparently nothing, and so it began,like nothing ordinary bye is a force brass bands,but their absence today!Vain because the balcony, I'm waiting for someone defilował,I saw him, almost fainted, that I applied to the temples ...In order to place misled leg as happened at that,stood under the balcony, I crashed trombone, I would also be stood under the balcony, I crashed trombone, I would also be by by by by by by by rare rareBy by by by by by by by rareBy by by by by by by by rare rarePa pa pa, la la la la la la la la la la Pobierz PDF Kup podkład MP3 Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Jeden z największych przebojów Haliny Kunickiej. Melodia piosenki utrzymana jest w rytmie marsza. Słowa: Jan Stanisławski Muzyka: Urszula Rzeczkowska Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Halina Kunicka (24) 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 3 komentarze Brak komentarzy
2 listopad 2010 Wkurzają mnie te reklamy na prawo… coś z nimi zrobić, bo tych na górze raczej nie usunę, ale po prawej… mała poprawka graficzna i po problemie. Tak na początek pogadam trochę jak przeciętna nie-dziewica, potem jak profesor, a potem nie wiem xD. No więc zaczęłam pracę w gimpie, nie powiem, póki co wybielam zęby ale dobre i to. Uczę się tego durnego programu na informatyce, fotografii (dodatkowe) i grafice komputerowej (dodatkowe). Teraz koleś sprawdzi czy dobrze to robię i przejdziemy do fotomontaży (podmiana twarzy) i upiększanie oczu. Potem poprawa cery i wszystko na raz. Liczę na 5. Później ponoć mamy zając się tworzeniem sygnatur (coś jak powyżej) i tym podobnych. Szkoda że Photoshop jest aż tak drogi (3000PLN wzwyż). Póki co operuję PhotoFiltre i Gimpem. ^^. A tak po za tym… narzekam na kobitę od plastyki, ale w gruncie… zmusiła mnie do namalowania trzech dzieł w miesiąc, bez większego problemu. Miała tak fajne pomysły, że już po chwili miałam jakąś wizję. Pierwszy obraz to były figury geometryczne (3D z cieniami) żeby zobaczyć jakie mamy możliwości. Następnie był kosmos, abstrakcja Namalowałam czarne niebo przechodzące w niebieski po błękit no i ziemia. Ale to nie byłaby abstrakcja. Więc namalowałam ‚gwiazdy, kometę’ i tym podobne… fajnie było tak chlapać farbą na pół sali ^^ potem mieliśmy piękną podłogę,mundurki i twarze. Za obie prace dostałam po 6. Obecnie maluję konkretną abstrakcję. Jakichś wykrzywionych ludzi, mężczyzna ma jakby ogon? A druga ‚noga’ jest poskręcana w spiralę kobieta zaś jest ruda, ma zieloną twarz i jej dolne kończyny nikną. Od tak. W tle narysowałam jakieś oko w kole, jakiś kwadrat, fale, cienie, ‚ptaka’(który ptaka nie przypomina – czyli jest gut :D) i dalszych planów nie mam. Ale liczę na 6. Jak już wywieszą mój kosmos na szkolnym korytarzu to zrobię zdjęcie i tutaj wstawię. Co jeszcze z zajęć dodatkowych…hmm ah! Kobita z świetlicy, nie ma dzieci, ma 2koty, 3 psy i królika i chyba za dużo pieniędzy. Kupuje mi Humanoid City Live. Poprzednio kupiła mi pastele suche, które tanie nie były,blisko 50 PLN. A to wszystko za to że chodzę na zajęcia… Ja i koleżanka z klasy. Ona już dostała CD Rihanny, farby i pędzle. Mi obecnie kupiła piórko do lawowania. Ciekawa jestem co mi wyjdzie,doczekać się nie mogę. Ostatnio narysowałam też całującego się Billa z Tomem, może potem wrzucę ;] Ogólnie co do plastyki, jak nienawidziłam farb tak z temperami (Koh-i-noor) zaczynam je lubić, ale jednak zostaje wierna ołówkom. Nie pastelom, nie farbom, nie kredkom, nie atramentowi tylko ołówkom. Ymm to jedna z nielicznych rzeczy które nigdy mnie nie zawiodły. Ołówek, temperówka i muzyka. One nigdy mnie nie zawiodły. O reszcie nie myślę. Piszę bardzo spontanicznie. Jest już dziewiąta, no cóż… Zaczęłam czytać kolejną książkę -Alkohol, prochy i ja. Kocham Barbarę Rosiek. Jak jeszcze nie czytaliście ‚Pamiętnika Narkomanki’ – tak kultowej książki to ja was nie rozumiem. Na prawdę. To się czyta z pełnym napięciem,ciekawością… od niej nie da się uwolnić. Kokaina jest jeszcze rano ją wypożyczyłam, a po lekcjach oddałam… bo już genialna. Dużo dragów, seksu (prostytucji, gwałtów, dzieci),alkoholu i zjebanej psychiki. Czytając te książki, człowiek może na siebie spojrzeć i powiedzieć – Kurwa! Jesteś pięknym, zdrowym człowiekiem, który jednak jest coś wart i coś znaczy. Ciebie rodzice kochają i naprawdę, nie masz powodu żeby się dołować. Ale są też totalnie zrypani ludzie, którzy po przeczytaniu tego widzą w autorce cześć siebie. Widzą, jak bardzo ich życie jest żałosne. Ale żeby zobaczyć cześć Rosiek w sobie, trzeba najpierw upaść bardzo podobała mi się bardziej niż Pamiętnik Narkomanki. W pamiętniku właściwie jest opisany moment pierwszej dawki, to jak walczy by zdobyć towar, całe jej uczucia… i raz bierze, raz nie, trafia do Monaru,robi „kompoty”, ucieka, znów ćpa, chce się zmienić, idzie do Monaru,nie wytrzymuje, ucieka, ćpa, do Monaru i w kółko. Robi się trochę nudno. A Kokaina jest inna. Ją seryjnie trzeba przeczytać. Bardzo podobały mi się opisy w obu książkach. Były bardzo mądre, smutne… Po prostu przeczytajcie. 1 listopada. Nienawidzę tego święta. Wszyscy nagle przypominają sobie o tym że wypada ogarnąć wieczne łoże dziadka/babci czy kogo tam. To pretekst do tego żeby ludzie ruszyli dupy i poświęcili swoim zapomnianym bliskim-dalekim trochę czasu. Choć i tak nie wygląda to tak jak powinno. Bierzemy znicze, kwiaty, palimy znicze, żegnamy się, idziemy dalej, żeby tylko odhaczyć. Ja osobiście jak mogę to nie obchodzę tego święta. Czasem po szkole idę pogadać z dziadkiem na cmentarz, pozwierzać się, powiedzieć co nowego, uściskać od babci, usiąść mu na kolanach i uruchomić wyobraźnię. Siadam mu w nogach i opowiadam. O swoim życiu, o mamie, o ojcu… To jest jedyny taki przyjaciel, który milcząc, ale dając po sobie znać że jest i słucha (czuć tą obecność, uwierzcie, konsystencja powietrza jest inna i człowieka przeszywa lekki strach) i tym właśnie pomaga. Że można się wygadać a on milczy. Od zawsze żałowałam że nie mam dziadków. Marzyłam żeby usiąść mu na kolanach i pogadać, wypłakać się… żeby czule starł kciukiem srebrną łzę z mojego policzka,ucałował w czoło i… i przytulił. Ponoć bardzo lubił dzieci. Nigdy się o tym nie przekonałam. Podobno lubił jeździć na ryby. Podobno lubił rozmawiać. I nigdy nie zrozumiem tego że moja najstarsza siostra niebyła na jego pogrzebie. Wszystko bym dała żeby go zobaczyć (w jej przypadku, ostatni raz). Podobno był bardzo miłym człowiekiem. I kocham go seryjnie całym serduchem, całą duszą. Kocham mamę, kocham Kelly, ale on jest kimś naprawdę wyjątkowym. Sny, sny, sny. Ostatnio są porąbane. Śniło mi się że byłam w szkole i jedna z dziewczyn (siostra kolegi z klasy D) miała sprzęt do tatuaży. Złapałam ją i poprosiłam o tatuaż lekko nad lewą piersią. „Kelly”. No i zaczęła pracę, bólu nie czułam, napisała tylko K, ale bardzo jej się ręka trzęsła, bała się, pobrudziła mi dekolt… wzięłam i dokończyłam resztę sama. To nie były jakieś zakrętasy, romantyczna ani gotycka Kelly, jakby dziecko pisało. STOP KLATKA Znalazłam się zupełnie gdzieś indziej – na studiach. Szłam długim korytarzem z jakimś mężczyzną. Korytarz był ciepłego odcienia żółci, ciemne drewniane drzwi, które były wszędzie (no wiadomo że nie w suficie i podłodze, nie?) a podłoga była pokryta beżowym dywanem w jakieś małe brązowe kwadraty. Weszłam do pokoju. Był mój. Ściany miały kolor limonkowo-cytrynowy taki po środku. Duże podwójne łóżko z ciemnego drewna, eleganckie meble… Zostawiłam walizki i wyszłam w poszukiwaniu toalety. Nagle jakby ktoś poprzestawiał wszystkie drzwi. Zaczęłam się gubić. Weszłam do jednego pokoju a tam jakiś ksiądz udzielał rozgrzeszenia młodemu chłopakowi, w następnym były wampiry a w kolejnym wilkołak. Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Miała długie czarne włosy, mniej więcej do połowy pleców. Cała była ubrana na czarno. Wymalowana w tonacji czarno-fioletowej. Przyłożyła dłonie do czoła jakby teatralnie myślała i cicho mruknęła „Chodź”, poszłam za nią. Chyba była jasnowidzem i potrafiła czytać myśli. Zaprowadziła mnie do pokoju. Nagle pojawiła się moja mama. Zaprowadziła mnie do pokoju na przeciwko. Pokazała mi chłopaka, który był uderzająco podobny do Damiana Razora [KLIK] i powiedziała że będzie mi pomagał, oprowadzał i spędzał ze mną wolne chwile. Usiadłam obok i sprawiał wrażenie mi bliskiego, łatwo i szybko się rozgadaliśmy. STOP KLATKA Byłam na jakiejś wyprawie z uczelni. Najpierw płynęliśmy jakąś łódką. Było ciemno. Zdani na siebie i wiosła. Duże jezioro, ciemno jak w dupie, przy dalekich brzegach trzcina… Potem byłam nie wiem gdzie coś jak tor pływające po wodzie, różne kształty po których trzeba było sprytnie skakać żeby wyjść z – bodajże labiryntu. Chyba na tyle. Do zobaczenia ;]
Kochani dziadkowie! Z całego serca dziękuję Wam za obecność w przyjęciu z okazji moich ... urodzin. Dziękuję za piękne życzenia i prezent. Kochająca wnusia Kochani dziadkowie! Z całego serca dziękuję Wam za obecność w przyjęciu z okazji moich ... urodzin. Dziękuję za piękne życzenia i prezent. Kochająca wnusia Drogi Dziadku, W tym szczególnym dla mnie dniu chciałbym Ci powiedzieć DZIĘKUJĘ. Za obecność, za wsparcie od najmłodszych lat i ogrom miłości. Twój wnuk ... Drogi Dziadku, W tym szczególnym dla mnie dniu chciałbym Ci powiedzieć DZIĘKUJĘ. Za obecność, za wsparcie od najmłodszych lat i ogrom miłości. Twój wnuk ... Drodzy Dziadkowie!Dziś wielką wdzięczność czuję,I z serca Wam dziękujęZa dane mi wychowanie,Za trud, za pracę, składam podziękowaniew Dniu ŚlubuWnuczka ... Drodzy Dziadkowie! Dziś wielką wdzięczność czuję, I z serca Wam dziękuję Za dane mi wychowanie, Za trud, za pracę, składam podziękowanie w Dniu Ślubu Wnuczka ... Babciu, dziadkuz całego serca dziękuję za wszystkoco dla mnie uczyniliścieza wszystko czego mnie nauczyliściei za to kim jestemdzięki Wam. Babciu, dziadku z całego serca dziękuję za wszystko co dla mnie uczyniliście za wszystko czego mnie nauczyliście i za to kim jestem dzięki Wam. Droga Babciu!Bardzo dziękuję za to, że byłaś przy mnie w tym szczególnym dniu Pierwszej Komunii Świętej. Z całego serduszka dziękuję za życzenia i prezent. Kocham Cię, Twój wnuczek ... Droga Babciu! Bardzo dziękuję za to, że byłaś przy mnie w tym szczególnym dniu Pierwszej Komunii Świętej. Z całego serduszka dziękuję za życzenia i prezent. Kocham Cię, Twój wnuczek ... Droga Babciu, Drogi Dziadku, przyjmijcie najserdeczniejsze podziękowania za miłość od pierwszych chwil mojego życia oraz obecność w najpiękniejszym momencie mojego życia. Droga Babciu, Drogi Dziadku, przyjmijcie najserdeczniejsze podziękowania za miłość od pierwszych chwil mojego życia oraz obecność w najpiękniejszym momencie mojego życia. Drodzy dziadkowie!Dziękujemy za wszystkie dni,które wspólnie wdzięczni za każdą pogodną chwilę,za uśmiech, miłość, dobrą to, że zawsze można na Was polegać,i zawsze liczyć na pomoc i Was ... i wnusia ... Drodzy dziadkowie! Dziękujemy za wszystkie dni, które wspólnie przeżyliśmy. Jesteśmy wdzięczni za każdą pogodną chwilę, za uśmiech, miłość, dobrą radę. Za to, że zawsze można na Was polegać, i zawsze liczyć na pomoc i wsparcie. Kochamy Was ... i wnusia ... Kochana Babciu, kochany DziadkuDziękuję Wam za trud wychowania,za miłość i uśmiech,za pogodne dni pełne radości i szczęścia,za to, że mogłem liczyćna Waszą pomoc i wsparciew każdej chwili mojego ... Kochana Babciu, kochany Dziadku Dziękuję Wam za trud wychowania, za miłość i uśmiech, za pogodne dni pełne radości i szczęścia, za to, że mogłem liczyć na Waszą pomoc i wsparcie w każdej chwili mojego ...
„Jak to wtedy było?” to gra planszowa w opowiadanie historii z życia swojej rodziny, odkrywanie nieznanych nam tajemnic, wydarzeń, które skrywają w szczególności najstarsi członkowie rodziny. Gra sprawia, że przenosimy się jak w wehikule czasu w lata młodości uczestników zabawy. Opowiadanie barwnych i nieznanych historii powoduje, że wszyscy z wypiekami słuchają opowiadania dziadka o wykopkach, butach Relaksach czy pochodach 1-majowych. Gra przeznaczona jest od 2 do 12 osób, od 6 roku życia. W szczególności kierowana jest do rodzin wielopokoleniowych, aby przy jednym stole zasiedli babcia, dziadek, rodzice i wnuki. Taki był zamysł autorki, choć bez problemu można zagrać i opowiadać historyjki w gronie zupełnie nie znanych sobie osób. Gra ma wymiar integracyjny i umożliwia w łatwej i zabawnej formie przywołanie w nas wspomnień. Zasady gry Zawartością gry są: talia kart z fotografiami i talia kart z pytaniami, plansza oraz pionki. Na początku rozdajemy każdemu z graczy po 5 kart z fotografiami, które są w stylu retro i ukazują życie w Polsce w latach 1945-1989. Pionki i karty z pytaniami układamy na planszy w odpowiednich miejscach. Gra dzieli się na dwa etapy: opowiadanie historii i odpowiadanie na pytania. W etapie opowiadania, każdy z graczy mówi jedną lub kilka opowieści, które kojarzą mu się z otrzymanymi fotografiami. W swojej turze gracz wykłada jedną z kart, które trzyma w ręku i opowiada swoją historię z nią związaną. Po tym etapie, kiedy każdy z graczy wyłoży przed sobą od 1 do 3 kart zaczyna się runda pytań. Jeden z graczy ciągnie z zakrytego stosu z kartę z pytaniem, czyta ją na głos i stara się na nie odpowiedzieć. Jeżeli odpowiedź jest prawidłowa zdobywa punkt i przesuwa swój pionek na torze punktacji. Gra kończy się w momencie, jeżeli któryś z graczy dotrze jako pierwszy do mety. Pytania dzielą się na dwie kategorie: osobiste i przechodnie, ale wszystkie odwołują się do opowiadanych wcześniej historii. Na przykład: Jakie jedzenie pojawiło się w opowieściach? lub Jakie zwierzę pojawiło się w opowieściach? Gracz musi odnieść się bezpośrednio do konkretnej historii i gracza, który ją opowiedział. Jeżeli gracze zaakceptują odpowiedź gracz zdobywa punkt. Wrażenia Jest to przemiła i przesympatyczna gra, w której gracz się świetnie bawią w opowiadanie historii z życia. Nasze pierwsze rozgrywki dostarczyły wiele emocji, w szczególności dzieciom, które z zapartym tchem słuchały historyjek i dopytywały się o szczegóły. Wydawałoby się, że w tak świetnej zabawie niepotrzebne są punkty, choć dają poczucie rywalizacji i są potrzebne szczególnie dla dzieci. Jedną rzecz moi zdaniem można byłoby dodać do zasad, aby gracz odpowiadający na pytanie nie mógł odnieść się do swoich opowieści. Usprawni to rozgrywkę oraz zmusi innych graczy do uważnego słuchania. Moim ulubionym wariantem gry jest ten, w którym fotografie, do których opowiadamy historię, leżą przed nami zakryte i jest ich minimum 4. Wtedy poziom gry jeszcze bardziej wzrasta i trudniej jest sobie przypomnieć, który gracz i co opowiadał. Podsumowując Gra pomaga, stymuluje snucie opowiadań, zdjęcia pomagają w odtworzeniu nieznanych historii z życia osób grających. Grę polecam w szczególności jako prezent dla babci i dziadka, aby zachęcić ich do gier oraz wspólnego spędzania czasu wolnego. Okiem współgracza Opinia Jadwigi Wiechowskiej – 68 lat (mojej mamy i jednocześnie babci): Jestem pod wrażeniem tej gry. Zarówno mnie jak i mojej rodzinie gra się bardzo spodobała. Mogliśmy się otworzyć przed swoimi bliskimi. Opowiadane przez wszystkich historie były ciekawe i świetnie się przy nich bawiliśmy. Mogliśmy powspominać zdarzenia sprzed lat, o których na co dzień się nie rozmawia. Wnuki z zainteresowaniem słuchały opowieści z młodych lat babci i dziadka. Dowiadywały się o zdarzeniach z naszego życia, kiedy byliśmy ich rówieśnikami. Polecam grę rodzinom wielopokoleniowym będą się świetnie przy niej bawić i rozwijać relacje rodzinne. Opinia Ani Wiechowskiej 12 lat (mojej córki): Lubię słuchać niezwykłych opowiadań, tak mało mam okazji je poznawać. Gra planszowa „Jak to wtedy było?” dała mi taką możliwość. Z wielką przyjemnością w nią zagrałam i słuchałam zabawnych historyjek w wykonaniu taty i babci. Świetnie się prze niej bawiłam i chętnie do niej wrócę. Grę do recenzji przekazało wydawnictwo: Pharm Monika Koprivova
babciu dziadku to znów ja podkład